poniedziałek, 29 września 2014

Szkodliwe substancje w kosmetykach- prawda czy mit?




           Witajcie Kochani:) Dzisiaj chciałabym trochę Wam opowiedzieć o szkodliwych substancjach, które znajdują się w kosmetykach, jakie kupujemy. No to zaczynamy:)
      Wiele z nas zaopatruje się różnymi kremami, balsamami, oliwkami, itp. nie wiedząc o tym, że tak naprawdę szkodzimy swojemu zdrowiu i środowisku, w którym żyjemy. Często jesteśmy kuszeni reklamami bądź też najczęściej ciekawymi promocjami:) i oczywiście przyjemnym zapachem:) Niestety dajemy się na to nabrać i w ten sposób oszukać. Wierzymy, że zakupiony krem może zdziałać cuda:) Poprawić wygląd naszego ciała, dostarczyć skórze cennych witamin i minerałów. Tym bardziej nie zwracamy uwagi na to co znajduję się w kremie, który chcemy zakupić, jeśli mamy pełną listę do nabycia. Warto jednak spojrzeć na składniki zawarte w danym kosmetyku, nie tylko dla własnego dobra, ale przede wszystkim dla dobra naszych maluchów:)
         Jako przykład wzięłam pod lupę krem Bambino.


Źródło: Internet

Co obiecuje nam producent?
Krem pielęgnacyjny przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji twarzy i ciała niemowląt oraz małych dzieci.Dzięki starannie dobranym składnikom nawilżającym i pielęgnacyjnym pozwala zachować naturalną równowagę skóry i zapewnia jej długotrwałą ochronę przed wysuszeniem. Ma lekką konsystencję, która sprawia, że krem łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Nie zawiera barwników.
Produkt zawiera pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Dodatkowo znajduje się informacja, że może być stosowany od pierwszych dni życia.

                           Co zawiera, czyli składniki:

Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Butylene Glycol, Stearic Acid, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol,Cera Microcristallina, Glyceryl Stearate, Hydrogenated, Coco-Glycerides, Dimethicone, Panthenol, Lanolin Alcohol, Sodium Carbomer, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, BHT, Parfum

Jeżeli spojrzymy teraz na te składniki to możemy zauważyć, że to co obiecuje nam producent nie jest prawdą. Dlaczego? Już wyjaśniam.


,,Dzięki starannie dobranym składnikom nawilżającym i pielęgnacyjnym pozwala zachować naturalną równowagę skóry i zapewnia jej długotrwałą ochronę przed wysuszeniem.''

Parrafinum Liquidum zawarty w kremie jest otrzymywany poprzez destylacje ropy naftowej. Odpowiada za zatykanie porów i gromadzenie się bakterii na skórze, oraz zaburza prawidłową równowagę skóry powodując wysuszanie skóry, przyspiesza proces starzenia się(a tego chyba wszystkie pragniemy uniknąć), stanowi też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu.Nawet najcudowniejsze składniki rozpuszczone w parafinach nie przenikają do skóry tylko pozostają na jej powierzchni. 

Podałam tylko jeden szkodliwy składnik, natomiast resztę możecie zobaczyć tutaj:http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
Prawie wszystkie te składniki są złe dla zdrowia człowieka- niestety:(

Osobiście nie wyobrażam sobie smarowania takim kremem buzi malucha jak to producent ładnie ujął:,,Od pierwszych dni życia".
Dlatego uważam, że taki krem można przygotować w łatwy sposób w domu. A jak? W kolejnym poście podam łatwy sposób na przygotowanie domowego kremu zarówno dla dzieci i dorosłych:) Zapraszam:)


A Wy co myślicie o kremie bambino?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly